hej, widziałaś kto prezentował rano projekt ekspansji?
Lucía discovers that her colleague Diego has stolen her project proposal and presented it to the boss as his own. As she tries to figure out what happened and what to do, she turns to her only trusted ally at the office — and what she uncovers is worse than she imagined.
hej, widziałaś kto prezentował rano projekt ekspansji?
tak... Diego. dlaczego? coś się stało?
no cóż... chodzi o to, że ten projekt jest MÓJ, Vale
przepraszam... co?
😶
analiza rynków Europy Południowej, strategia cenowa, wykresy... to wszystko zrobiłam JA w zeszłym miesiącu. wysłałam brudnopis do Diego, żeby dał mi feedback 😶
o mój boże, Lucía
jesteś pewna? może po prostu wykorzystał kilka pomysłów i...
—
tytuł raportu jest DOKŁADNIE taki sam. nawet podtytuł. „Możliwości wzrostu na rynkach śródziemnomorskich: propozycja Q3” — napisałam to słowo w słowo
😤
ten facet... 😤
masz tego maila, w którym wysłałaś mu brudnopis? to jest dowód
właśnie go szukam... czekaj

jest tutaj. 17 czerwca. z załącznikiem i całą resztą.
to jest złoto, Lucía. zachowaj wszystko, niczego nie kasuj
zamierzasz porozmawiać bezpośrednio z Ramírezem?
najpierw chcę pogadać z Diego. zobaczę, co mi powie
uważaj. ten typ jest bardzo cwany w wykręcaniu się
Lucía otworzyła czat z Diego. Przez trzy minuty wpatrywała się w pusty ekran, zanim zaczęła pisać.
Diego, właśnie wyszłam ze spotkania. chciałabym z tobą porozmawiać o dzisiejszej porannej prezentacji
😊
jasne, o co chodzi? poszło dobrze, prawda? Ramírez wydawał się bardzo zadowolony 😊
tak, domyślam się. mogę cię o coś zapytać? skąd wziąłeś analizę rynków śródziemnomorskich?
pracowałem nad tym przez ostatnie tygodnie, własne badania. dlaczego pytasz?
🙂
„własne badania” 🙂
Diego, wysłałam ci ten brudnopis 17 czerwca. ten sam tytuł, ta sama struktura, te same dane. mam maila
słuchaj, Lucía, wysłałaś mi tylko kilka bardzo podstawowych pomysłów. ja to wszystko rozwinąłem, dodałem część strategiczną, koszty, plan działania... twój brudnopis był tylko bazą
🙃
„baza” na 34 strony 🙃
nie podchodź do tego tak. w zespołach praca jest wspólna, nie? poza tym Ramírez już zatwierdził projekt. nie ma sensu teraz tego roztrząsać
praca zespołowa działa wtedy, gdy oba nazwiska pojawiają się w raporcie. twoje było. mojego nie.
to był błąd, przyznaję. powinnam była o tobie wspomnieć. ale to nie powód, żeby iść z tym do kadr
kto powiedział cokolwiek o kadrach... jeszcze
Diego przestał odpowiadać. Lucía wróciła do czatu z Valerią.
😐
mówi, że dałam mu tylko „bazę” i że on to wszystko rozwinął. że to był błąd, że o mnie nie wspomniał 😐
jasne, „błąd”. jakże wygodny ten błąd tuż przed kwartalną oceną pracowników
dokładnie to samo pomyślałam. rewizja pensji jest w przyszłym miesiącu
😮💨
wiem, że masz rację... 😮💨 nienawidzę tego, że masz rację
poszukaj w wątku mailowym. czasami Diego odpisywał ci na ten brudnopis, prawda? te odpowiedzi też się liczą
czekaj, sprawdzę...
💀
dobra, mam. 18 czerwca odpisał mi: „dobra robota, analiza Włoch i Grecji jest bardzo solidna. dodałbym coś o Portugalii” 💀
MAMY GO. to jest dokładnie to, czego potrzebujesz. on sam pisze „dobra robota”, uznając, że analiza była twoja
—
zachowaj też ten zrzut ekranu. i zrób kopię pliku z metadanymi dokumentu — tam widać, kto go stworzył i kiedy
metadane... racja. dokument stworzyłam na swoim komputerze, moje nazwisko pojawi się jako autor
dobra. poproszę o spotkanie z Ramírezem na dzisiejsze popołudnie. mam już wystarczająco dużo
chcesz, żebym poszła z tobą?
❤️
nie, dzięki. muszę to zrobić sama. ale naprawdę dziękuję, Vale ❤️
Lucía spędziła przerwę obiadową na porządkowaniu wszystkich dowodów: maili z datami, zrzutów ekranu, oryginalnego pliku z metadanymi. O 15:00 Ramírez potwierdził spotkanie na 16:30. Godzinę wcześniej Diego napisał do niej ponownie.
Lucía, doszły mnie słuchy, że masz po południu spotkanie z Ramírezem
słuchaj, możemy to rozwiązać między nami. nie ma potrzeby, żebyś to komplikowała
to ty już skomplikowałeś, Diego
mogę ci zapłacić. wiem, że to brzmi dziwnie, ale... możemy dojść do porozumienia. zaznaczymy, że uczestniczyłaś w projekcie, dam ci 30% premii, jeśli to przejdzie
30%... mojej WŁASNEJ pracy. niewiarygodne.
🙂
hej, dzięki za ofertę. teraz mam jeszcze jeden zrzut ekranu na spotkanie 🙂
lucía proszę
nie pisz już do mnie dzisiaj
O 16:30 Lucía weszła do gabinetu Ramíreza z całą dokumentacją. Spotkanie trwało czterdzieści minut. Kiedy wyszła, zadzwoniła do Valerii.
Lucía: Vale? To ja. Valeria: tak, mów, jak było? opowiadaj wszystko. Lucía: cóż... Ramírez zamilkł, kiedy pokazałam mu maile. długa, bardzo niezręczna cisza. Valeria: o mój boże, i co powiedział? Lucía: że to zbada, że to „bardzo poważna sprawa”. A potem zapytał mnie, dlaczego sama nie zaprezentowałam projektu bezpośrednio. Valeria: no to pytanie... i co mu powiedziałaś? Lucía: prawdę. że Diego poprosił mnie o przesłanie brudnopisu, żebyśmy go razem przejrzeli, że mu ufałam, bo pracujemy w tym samym zespole od dwóch lat. Valeria: no tak... co za ogromna zdrada. a Diego? wie coś o przebiegu spotkania? Lucía: nic mu nie mówiłam. ale Ramírez wezwał go na jutro na rano, więc zaraz się dowie. Valeria: jak się teraz czujesz? Lucía: szczerze... nie wiem. ulżyło mi, że to powiedziałam, ale jestem też bardzo zmęczona. i trochę smutna, wiesz? myślałam, że Diego to ktoś, komu można ufać. Valeria: rozumiem. hej, chcesz się potem spotkać? skoczymy na coś. Lucía: tak. tak, chętnie. muszę stąd wyjść.
— ⭐
czekam na ciebie na dole za 10 minut. i hej — spisałaś się dzisiaj na medal ⭐
Następnego ranka Lucía przyszła do biura i zobaczyła, że gabinet Ramíreza jest zamknięty. Diego był już w środku. Spotkanie trwało dwadzieścia minut. Kiedy Diego wyszedł, na nikogo nie patrzył. Wziął kurtkę i wyszedł.
właśnie widziałam, jak wychodził. rozmawiałaś z Ramírezem?
właśnie przysłał mi maila. projekt widnieje teraz pod moim nazwiskiem. a Diego jest „w procesie rewizji kontraktu”
to znaczy... że go wyrzucą
na to wygląda. szczerze mówiąc, nie wiem, co o tym myśleć
konsekwencje są jego, nie twoje. ty tylko powiedziałaś prawdę
💪
tak trzymać 💪
😌
dobra, biorę się do roboty. mam projekt do zaprezentowania 😌
Odblokuj XP, karty słów, główną fabułę i powtórki interwałowe podczas czytania.